Stosunki UE - Rosja

Wystąpienie podczas debaty w PE

Dziękuję za tę debatę.

Jestem przekonany, że wszystkim nam na tej sali zależy na tym samym. Chcemy współpracy z Rosją. Chcemy także stabilnej, przewidywalnej sytuacji politycznej w Europie. Z pewnością też Rosja potrzebuje nas – Unii Europejskiej, bo chce sprzedawać gaz i ropę, ale przede wszystkim dlatego, że ma swoje problemy wewnętrzne i zewnętrzne. Nasza stabilność, odpowiedzialność i siła są Rosji potrzebne. Czym więc różnimy się na tej sali? Sposobem, w jaki chcemy postępować w stosunkach z Rosją, aby osiągnąć cele Unii, i to nie tylko cele gospodarcze, ale też cel przestrzegania zasad i systemu wartości, w który wierzymy.

Podam przykład z własnego doświadczenia. W 2001 roku stosunki Rosja-Polska były naprawdę dobre, polski Minister Spraw Zagranicznych był z honorami przyjmowany w Moskwie. Premier Rosji negocjował w Warszawie ważne punkty wzajemnych relacji, zwłaszcza w zakresie energii. Nawet przedłużył pobyt o jeden dzień, co jest rzadkością w takich relacjach. Ale jeszcze kilkanaście miesięcy wcześniej, w 1999 roku Polska wydaliła kilkunastu rosyjskich dyplomatów, którzy zajmowali się wieloma sprawami, a raczej nie dyplomacją. Potem nastapił krótkotrwały kryzys, a wreszcie Rosjanie uznali, że warto z nami rozmawiać, warto z nami działać, bo gdy mamy rację stać nas na twardość.

Rosjanie to dumny naród z wielkimi tradycjami. Cenią sobie zdecydowanie i siłę innych znacznie bardziej, niż skomplikowane wyjaśnienia, że „czarne nie jest całkiem czarne”. Twarde, zdecydowane stanowisko, gdy mamy oczywiste racje, jest tutaj jedynym wyjściem.

Dziękuję za uwagę.

Data wystąpienia: 
21. październik 2008
Miejsce: 
Wystąpienie podczas debaty w PE